Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

    Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

  • Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

    Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

  • Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

    Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

  • Niszczyciel ORP

    Niszczyciel ORP "Piorun", wsławiony udziałem w zatopieniu pancernika "Bismarck" (1941) / foto: NAC

  • 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

    1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

  • Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

    Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

download redWszystkie osoby i instytucje, które chcą włączyć się w promocję Żołnierzy Tułaczy mogą pobrać nieodpłatnie ich biogramy z serwera ftp

ftp: ftp.okcjo.com.pl
login: wrzutnia2.okcjo.com.pl
hasło: eSoEkH4G

Kpt Eugeniusz Horbaczewski - ps. Dziubek

02 HORBACZEWSKI Eugeniusz kpt-pilot     pdf-64

Pilot Wojska Polskiego

Urodził się 28.09.1917 r. w Kijowie (rodzice Witold i Anna z domu Kozłowska). Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę Horbaczewscy przeprowadzili się do Brześcia nad Bugiem. Tam też młody Eugeniusz ukończył szkołę powszechną i Gimnazjum Państwowe im. Romualda Traugutta. Od najmłodszych lat był zafascynowany lotnictwem. Jako nastolatek w lokalnej szkole LOPP zdobył kwalifikacje pilota szybowcowego kategorii „A” i „B”, a 14.08.1935 r. w Bezmiechowej kategorię „C”. Później ukończył kurs pilotażu motorowego w szkole LOPP w Aleksandrowicach na Śląsku Cieszyńskim. Zainteresowanie lotnictwem skłoniło go do wstąpienia po maturze do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Przed podjęciem tam nauki odbył obowiązkowy kurs unitarny w 79 Pułku Piechoty w Słonimiu. W Dęblinie pod czujnym okiem instruktorskim Witolda Urbanowicza zdobył stopień podporucznika pilota. W pierwszych dniach II Wojny Światowej został awansowany na podporucznika.
1.09.1939 r. wraz z grupą lotników został ewakuowany w kierunku granicy rumuńskiej. Po jej przekroczeniu trafił do obozu dla internowanych w miejscowości Craiova. Szybko wydostał się na wolność i pociągiem uciekł do Belgradu. Tam pomoc zapewniła mu ambasada RP – dostał środki na podróż do Aten. W stolicy Grecji zaokrętował się na polskim rudowęglowcu „Oksywie”, którym przez Maltę dopłynął do Marsylii. Po bezczynnym oczekiwaniu we Francji na przydział bojowy i klęsce sojusznika po raz kolejny wsiadł na statek („Arandora Star” w St. Jean de Luz) i 24 czerwca odpłynął do Anglii.
Do jednostki bojowej trafił ponad rok później (po uprzednim przeszkoleniu, m.in. w 58 OTU w Grangemouth) – 21.08.1941 r. – gdy jako porucznik przydzielony został do 303 Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki. 6.11.1941 r. w rejonie Nieuport nad Francją po raz pierwszy spotkał samoloty wroga. W ataku na 3 Bf 109 chybił i został zmuszony do ucieczki w chmury. Po chwili zauważył samotnego Messerschmitta i oddał celną serię w jego kierunku. Niemiec zaczął się palić, lecz jego koledzy zmusili Horbaczewskiego do ucieczki. Samolot niemiecki uznano za prawdopodobnie zestrzelony. 4.04.1942 r. Horbaczewski w walce między St. Omer a Calais strącił FW 190. 13.04.1942 r., nad Hazebrouck sam został trafiony i z postrzelanym ogonem Spitfire'a bezpiecznie wrócił na własne lotnisko. Trzy dni później, 16 kwietnia, nad Le Hawr podczas osłony brytyjskich „Bostonów” „Dziubek” zauważył niemiecki myśliwiec zbliżający się w kierunku dowódcy Polskiego Skrzydła, mjr. Tadeusza Rolskiego. Z odległości 100 metrów oddał serię, która zniszczyła Bf 109. Samolot dosłownie został rozcięty pociskami na dwie części – Niemiec zdołał się uratować, skacząc ze spadochronem. 19.08.1942 r. podczas osłony desantu pod Dieppe polski dywizjon spotkał formację 15 FW 190 lecących na bombardowanie. Horbaczewski wraz ze swoim skrzydłowym sierż. Stasikiem zaatakował ostatnią parę w formacji Niemców. Po pierwszej serii „Dziubka” Foka zapaliła się, a po drugiej myśliwiec rozpadł się w powietrzu. Dla pilotów Dywizjonu 303 ten dzień okazał się bardzo szczęśliwy: zestrzelili łącznie 8 samolotów niemieckich i dalsze 5 zgłosili, jako prawdopodobnie zestrzelone. Łączny wynik Horbaczewskiego wynosił wtedy: 3-1-0. Pod koniec 1942 roku major zgłosił się do organizowanej grupy polskich pilotów, która miała wziąć udział w walkach w Afryce Północnej. Dowódcą eskadry był Stanisław Skalski i wkrótce po odniesieniu spektakularnych sukcesów otrzymali oni przydomek „Cyrk Skalskiego”. Na początku 1943 r., kiedy formowano Polish Fighting Team – Polski Zespół Myśliwski, Horbaczewski zgłosił tam swą kandydaturę, popartą zezwoleniem dowódcy 303 Dywizjonu na odejście z jednostki. 24.02.1943 r. z resztą polskich myśliwców odpłynął do Oranu. Już w Afryce polskich lotników włączono, jako Eskadrę „C” do 145 Squadronu RAF. 28.03.1943 r., podczas patrolu nad miejscowością Sfax, Polacy napotkali formację sześciu Ju 88 eskortowanych przez ok. 10 Bf 109. Horbaczewski i kpt. Stanisław Skalski zaatakowali Niemców z przewagi wynikającej z wysokości i zestrzelili dwa Junkersy. Były to pierwsze zwycięstwa Polish Fighting Team. Kilka dni potem, 2 kwietnia, „ Dziubek” zestrzelił jednego Bf 109. 6 kwietnia podczas eskorty bombowców został oddzielony od reszty Polaków i samotnie walczył z Messerschmittami. Udało mu się zestrzelić jednego Niemca, lecz sam został również trafiony i jego Spitfire stanął w płomieniach. Polak wykonał półbeczkę, by wyskoczyć ze spadochronem, lecz w tym momencie płomienie zgasły. Ponieważ silnik wciąż działał, Horbaczewski doleciał do zajętego przez Amerykanów Gabes, gdzie bezpiecznie wylądował uszkodzonym samolotem. Na lotnisko Polish Fighting Team wrócił samochodem dopiero następnego dnia rano, budząc powszechne zdumienie, gdyż wszyscy uważali go za poległego. W czasie walki sam pilot nie odniósł obrażeń, toteż kontynuował loty. 22 kwietnia w wielkiej bitwie powietrznej nad Zatoką Tunezyjską Horbaczewski zwiększył ilość swych sukcesów o dwa zestrzelone na pewno Bf 109. Był on najbardziej skutecznym pilotem PFT, odnosząc aż 5 zwycięstw. Po zakończeniu walk w Afryce polskim lotnikom zaoferowano stanowiska dowódcze w brytyjskich squadronach stacjonujących w rejonie Morza Śródziemnego. Większość Polaków wolała wrócić do Anglii. Od maja 1943 r. Horbaczewski latał, jako dowódca Eskadry 43 Dywizjonu RAF stacjonującego na Malcie. Był jednym z trzech Polaków, którzy dostąpili zaszczytu dowodzenia dywizjonem angielskim. W walkach nad Sycylią i południowymi Włochami odniósł kolejne 3 zwycięstwa. Ostatnie dwa Messerschmitty upolował w ciągu 40 sekund. 27.07.1943 r. wraz z dwójką Brytyjczyków, Reidem i Johnsonem, zestrzelił jednego Bf 109. Pilotom przyznano po 1/3 zwycięstwa, lecz Horbaczewski zrzekł się swej części i ostatecznie przypisano to zestrzelenie tylko Reidowi i Johnsonowi. W sierpniu objął dowództwo 43 Dywizjonu RAF. Kolejne sukcesy odniósł: 4 września (Bf 109), 15 września (Fw 190 uszkodzony) oraz 16 września (dwa Fw 190 zestrzelone w odstępie 40 sekund). W październiku 1943 r. Horbaczewski opuścił 43 Dywizjon RAF i wrócił do Anglii. Tam 7.11.1943 roku został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari, a 30 listopada brytyjskim Distinguished Flying Cross. Otrzymał także awans na kapitana, a 16.02.1944 r. powierzono mu dowództwo polskiego 315 Dywizjonu Myśliwskiego „Dęblińskiego”. Samoloty tej jednostki były oznaczone literami kodowymi „PK”. 26.03.1944 r. jednostka otrzymała Mustangi MK.III. Podczas jednej z pierwszych akcji na tych samolotach, 29 marca, Horbaczewski został lekko ranny, gdy jego Mustang został postrzelony przez obronę przeciwlotniczą. 12.06.1944 r. poprowadził nad Francję cztery samoloty. Piloci spotkali siedem Fw 190 i stoczyli z nimi krótką walkę, w wyniku, której spadło na ziemię czterech Niemców – jeden został zestrzelony przez Horbaczewskiego.
Horbaczewski22.06.1944 r. „Dziubek” dokonał niezwykłej rzeczy. Myśliwcy eskortowali „Latające Fortece” nad Cherbourg, a po ich bezpiecznym odlocie sami zaatakowali pozycje wroga. Obrona przeciwlotnicza okazała się niezwykle silna i dwa Mustangi zostały ciężko postrzelone: pierwszy, por. Stefankiewicza, wpadł do morza i pilot zginął. Pilotujący drugiego Mustanga plut. Tadeusz Tamowicz poinformował dowódcę, że jest ranny w nogi i nie doleci do Anglii. Osłaniany przez Horbaczewskiego wylądował bezpiecznie na bagnistej łące, wysiadł z samolotu i schował się w kępie krzaków. Horbaczewski przekazał dowodzenie nad dywizjonem por. Henrykowi Pietrzakowi, a sam wyszukał najbliższe lądowisko. Wylądował na budowanym nieopodal przez Amerykanów lotnisku polowym, wysiadł z Mustanga i, wyjaśniwszy sytuację, zażądał udostępnienia samochodu. Dotarł nad brzeg stawu i przebył dzielące go od Tamowicza 400 metrów. Okazało się, że pilot był w samej bieliźnie (przemoczony mundur rozwiesił na krzaku), a samolot zapadł się w błoto. Pomógł rannemu dotrzeć do jeepa i obaj pojechali na lotnisko. Odlecieli do Anglii. Latem 1944 r. głównym zadaniem 315 Dywizjonu było polowanie na bomby V-1. Horbaczewski również często latał na patrole „anti-diver”, zestrzelił cztery pociski. Cały Dywizjon 315 łącznie zniszczył 53 bomb, poza walką z V-1 prawie nie wykonywał zadań bojowych. Jednym z nielicznych wyjątków była eskorta „Beufighterów” nad Lister (Norwegia) (30 lipca). Nad morzem, niedaleko brzegu, sześć polskich Mustangów stoczyło walkę z niemieckimi myśliwcami Bf 109 i Fw 190. Horbaczewski strącił jednego Bf 109 samodzielnie, a drugiego ciężko uszkodził – w tym momencie do akcji wkroczył por. Bożydar Nowosielski i wykończył Niemca (obu pilotom przyznano po 1/2 zwycięstwa). 18.08.1944 dywizjon otrzymał zadanie oznaczone, jako „Rodeo 385”. Horbaczewski był wówczas podziębiony, lecz zdecydował się lecieć. O godz. 7.20 dwunastu pilotów wystartowało z Brenzett, by wykonać swobodne wymiatanie na trasie Le Touquet-Cormeilles-Romilly. Nad miasteczkiem Beauvais plut. Słoń zameldował przez radio, że widzi lecące nisko Fw 190, które wystartowały z pobliskiego lotniska. Horbaczewski nie odpowiedział na komunikat radiowy, więc por. Henryk Pietrzak wydał rozkaz ataku. Jako pierwszy zaatakował Horbaczewski. Podczas kilkuminutowej walki, kiedy wszyscy wielokrotnie atakowali i sami byli atakowani, dziewięciu pilotów poinformowało o zestrzeleniu szesnastu Fw, jednym zestrzelonym prawdopodobnie i o uszkodzeniu trzech. Skrzydłowy dowódca, por. Bożydar Nowosielski, był świadkiem trzech kolejnych zwycięstw „Dziubka”. Piloci rozproszyli się, ale żaden nie zauważył momentu zabicia dowódcy. Była to jedyna strata, jaką poniósł Dywizjon – śmierć kapitana Eugeniusza Horbaczewskiego. Po powrocie do Brenzett „Dziubka” uznano za zaginionego, sądząc, że mógł wylądować przymusowo bądź skoczyć ze spadochronem i trafić do niewoli. Ostateczny wynik na tablicy zestrzeleń „Dziubka” – Horbaczewskiego – wynosi łącznie: 16 1/2 - 1 - 1. Koniec wojny nie przyniósł jednak wyjaśnienia zagadki zniknięcia Eugeniusza Horbaczewskiego. Trzy lata po jego zaginięciu niedaleko miejscowości Valennes odnaleziono wbitego głęboko w ziemię Mustanga III z ciałem pilota. Na podstawie osobistych przedmiotów zidentyfikowano go jako kpt. Eugeniusza Horbaczewskiego poległego 18.08.1944 r. Ciało ekshumowano komisyjnie 3.03.1947 r. i przeniesiono na cmentarz komunalny w Creil.
Podczas II Wojny Światowej Eugeniusz Horbaczewski za swoje zasługi odznaczony został: Krzyżem Złotym Orderu Wojennego Virtuti Militari IV Klasy (pośmiertnie 11.10.1944), Krzyżem Złotym V Klasy (7.11.1943), czterokrotnie Krzyżem Walecznych oraz brytyjskimi Distinguished Service Order (pośmiertnie 17.08.1945) i dwukrotnie Distinguished Flying Cross.

Oprac. Dominika Słomka, FN Lublin

 Źródła:

1. W.Matusiak, Dziubek i inni, „Aeroplan”, nr  1 (1997).
2.  D. Tyminski, Eugeniusz "Dziubek" Horbaczewski i jego ostatnia walka,  [dostęp on-line: 8.04.2014] http://www.elknet.pl/acestory/horba/horba_.htm
3. Kilka głosów o „Dziubku” Horbaczewskim [dostęp on-line: 8.04.2014] http://www.mysliwcy.pl/odziubku.htm
4. www.polishairforce.pl/horbaczewski.html‎