Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

    Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

  • Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

    Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

  • Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

    Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

  • Niszczyciel ORP

    Niszczyciel ORP "Piorun", wsławiony udziałem w zatopieniu pancernika "Bismarck" (1941) / foto: NAC

  • 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

    1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

  • Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

    Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

download redWszystkie osoby i instytucje, które chcą włączyć się w promocję Żołnierzy Tułaczy mogą pobrać nieodpłatnie ich biogramy z serwera ftp

ftp: ftp.okcjo.com.pl
login: wrzutnia2.okcjo.com.pl
hasło: eSoEkH4G

Klemens Stanisław Rudnicki (1897-1992)

49 RUDNICKI ikona     pdf-64

Urodził się 28 marca 1897 r. w Żydaczowie koło Lwowa. Rodzina Rudnickich niedługo po narodzeniu Klemensa przeprowadziła się do Trembowli, gdzie ojciec został starostą. Sam Klemens uczęszczał tam do szkoły powszechnej i Gimnazjum Klasycznego. Maturę zdał w Zakopanem, gdzie jego rodzina przeprowadziła się w 1913 r.
Już od wczesnych lat młodości związany był z organizacjami niepodległościowymi. Działał w ruchu młodzieżowym „Zarzewie” i w Drużynach Strzeleckich. W 1910 r. Klemens Rudnicki wstąpił do polskiej drużyny skautowej w Trembowli. Tak po latach wspominał ten okres:
„Jak szaleńcy chwytaliśmy laski harcerskie, wdziewaliśmy na głowy kapelusze skautowskie i przejęci ideą ruszaliśmy w lasy i pola, wyżywać się w pasjonujących ćwiczeniach terenowych. Nareszcie znaleźliśmy to „coś”, dlaczego warto było żyć”. Zwieńczeniem ciężkiej pracy Rudnickiego w drużynie skautowej, był jego udział w międzynarodowym Zlocie Skautów w Birmingham w 1913 r. Rudnicki po latach wspominał wiadomość o wyjeździe: „W tym nastroju i podniecenia doszła do nas wiadomość o międzynarodowym Zlocie Skautowym w Birmingham, na który ma nas zawieźć sam Małkowski, w drużynie było 60 Polaków […]”.
W sierpniu 1914 r. wraz ze swoją drużyną skautów Rudnicki wstąpił do Legionu Wschodniego dowodzonego przez Józefa Hallera, jednak już we wrześniu, jako podporucznik rezerwowy, został włączony do austriackiej piechoty, a konkretnie do 15 Pułku Piechoty, który stacjonował w Tarnopolu. W tym czasie dowódcą pułku był płk Rudolf Rudel. Rudnicki został wysłany na rok do austriackiej szkoły oficerskiej na Morawach. Po jej ukończeniu, 21 listopada 1916 r., został awansowany na stopień chorążego piechoty. Kilka dni później do sztabu 15 Pułku Piechoty w Tarnopolu przybył rozkaz wysłania oddziału na front włoski, w okolice Tyrolu. W czasie walk, jakie toczył pułk pod Mori nad Adygą, 12 lipca 1917 r., Rudnicki został ciężko ranny. Odesłano go do szpitala w Wiedniu. Następnie przechodził wielomiesięczną rekonwalescencję w szpitalach w Innsbrucku, Lwowie, by ostatecznie kontynuować leczenie w Krakowie. Konsekwencją ran odniesionych na froncie włoskim był lekki niedowład lewej ręki, z którym Rudnicki borykał się przez prawie całe życie.W czasie leczenia, 1 grudnia 1917, został mianowany podporucznikiem piechoty.
Na początku 1918 r. otrzymał wiadomość o śmierci swojego ojca, Zygmunta Rudnickiego. Pogrzeb odbył się na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Ciało ojca zostało pochowane w grobowcu Mrozowskich. Po powrocie ze Lwowa Rudnicki kontynuował leczenie w Krakowie. Zapisał się również na agronomię na Wydziale Rolnym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tam doczekał zakończenia I Wojny Światowej. W ostatnich dniach października 1918 r. rozpoczęło się w Galicji rozbrajanie powracających z frontu oddziałów austriackich w celu przejęcia ich dla WP. W Krakowie w takim rozbrajaniu zaborczych oddziałów brał udział ppor. Rudnicki. 31 października 1918 r. Komenda Wojsk Polskich w Krakowie wydała rozkaz mobilizacyjny, który mówił: „Do służby wojskowej zobowiązani są wszyscy dotychczas służący w c.k. armii obywatele w wieku do 35 lat”. Na tę odezwę od razu zareagował ppor. Rudnicki.
2 listopada 1918 r. ukazał się rozkaz nr 3 Komendy Wojsk Polskich w Krakowie, który nakazywał zorganizowanie 2 Pułku Ułanów. Do nowo formującego się oddziału na początku listopada zgłosił się ppor. Rudnicki. Miesiąc później wyruszył do walki o utrzymanie niepodległości. 3 grudnia 1918 r. do walk z Ukraińcami o Lwów wyruszyły dwa plutony, tworząc półszwadron pod dowództwem por. Andrzeja Kunachowicza. Pododdział ten pełnił funkcję jazdy dywizyjnej. Dowódcą jednego z plutonów był ppor. Rudnicki, a drugim kierował ppor. Jan Małysiak. Rudnicki walczył w składzie półszwadronu por. Kunachowicza do połowy lipca 1919 r. Następnie wraz ze swoim pułkiem – po reorganizacji 2 Pułkiem Szwoleżerów – brał udział w przejmowaniu Pomorza z rąk niemieckich na mocy traktatu wersalskiego. 10 lutego 1920 r. szwadron honorowy pułku, w którego składzie znalazł się por. Rudnicki, wziął udział w uroczystościach zaślubin Polski z Morzem Bałtyckim w Pucku, a dwa dni później w Gdyni.
10 kwietnia 1920 r. 2 Pułk Szwoleżerów otrzymał rozkaz załadowania swoich pododdziałów do wagonów na stacji w Toruniu i natychmiastowego wyruszenia na Wołyń. Pomiędzy 15 a 17 kwietnia wyruszyły jedynie: 1, 2 i 3 szwadron oraz szwadron techniczny pułku. Z powodu trudności z transportem kolejowym na Pomorzu pozostał 4 szwadron rtm. Rudnickiego oraz dowództwo pułku. Te pododdziały dotarły na Wołyń dopiero na początku maja 1920 r.
Na Wołyniu pułk został podporządkowany utworzonej Dywizji Jazdy pod dowództwem gen. ppor. Jana Romera. 25 kwietnia 1920 r. rozpoczęła się ofensywa przeciwko armiom sowieckim. Pododdziały 2 Pułku Szwoleżerów wzięły udział wraz z całą 1 Dywizją Jazdy w zakończonym sukcesem zagonie na Koziatyń. Kilka dni po tej ofensywie do Koziatynia dotarł 4 szwadron Rudnickiego. Już w całości 1 maja pułk wyruszył w 100-kilometrowy marsz w kierunku Białej Cerkwi, którą trzy polskie dywizje jazdy zdobyły. Do końca 1920 r. Rudnicki przebywał na froncie Wojny Polsko-Bolszewickiej, walcząc na czele 4 szwadronu 2 Pułku Szwoleżerów przeciwko Armii Konnej Budionnego.
Po zakończeniu działań wojennych porucznik Klemens Rudnicki postanowił pozostać w Wojsku Polskim i nadal służyć w barwach 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, z którym przeszedł cały szlak bojowy podczas walk o utrzymanie niepodległości w latach 1918-1920. Był jednym z 66 żołnierzy pułku odznaczonych za te walki Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Do 1922 r. Rudnicki wykonywał obowiązki dowódcy 4 szwadronu. Służbę w pułku pełnił do 1926 r. W tym czasie został oddelegowany do Centralnej Szkoły Kawalerii w Grudziądzu, aby rozpocząć IV Kurs Doszkolenia Młodszych Oficerów Kawalerii, który trwał od 3 stycznia do 30 września 1924 r. Po jego zakończeniu Rudnicki objął stanowisko adiutanta pułku.
Po prawie dziesięciu latach spędzonych w 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich rtm. Klemens Rudnicki został przeniesiony na stanowisko dowódcy 7 szwadronu 3 Brygady Korpusu Ochrony Pogranicza w Powiślu. Swoje obowiązki nadal pełnił w umundurowaniu o barwach 2 Pułku Szwoleżerów, ponieważ był nadetatowym oficerem pułku. Rudnicki swoją służbę w Powiślu rozpoczął 18 czerwca 1927 r. Spędził w 7 szwadronie KOP „Powiśle” prawie dwa lata. Dowódca brygady, płk Nowaczyński, ocenił Rudnickiego bardzo wysoko. Podkreślał zalety jego charakteru, fachowość i gorliwość w pracy, dbałość o żołnierza i troskę o konia. Wysoko ocenił również jego stosunek do miejscowej ludności oraz umiejętności organizatorskie i administratorskie.
1 stycznia 1928 r. otrzymał awans do stopnia majora. W tym samym roku został skierowany na studia w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie. Po zakończeniu dwuletnich studiów uzyskał tytuł oficera dyplomowanego i był w latach 1930-1933 wykładowcą na tej uczelni. Pełnił funkcję asystenta w Katedrze Taktyki Ogólnej. Już w kwietniu 1933 r. powrócił do służby liniowej na stanowisko zastępcy dowódcy 7 Pułku Strzelców Konnych w Poznaniu.
1 stycznia 1934 r. otrzymał awans do stopnia podpułkownika dyplomowanego i jednocześnie powrócił do pracy dydaktycznej w Wyższej Szkole Wojennej, obejmując stanowisko kierownika Katedry Taktyki Ogniowej. W listopadzie 1938 powrócił również do służby liniowej, gdzie objął stanowisko dowódcy 9 Pułku Ułanów Małopolskich w Trembowli. Na czele tej formacji wziął udział w Kampanii Wrześniowej. Walczył w rejonie miejscowości Dąbie nad Nerem, a także Uniejowa, później pod Ozorkowem, Kutnem, następnie uczestniczył w ciężkich walkach w grupie kawalerii gen. R. Abrahama pod Sierakowem, Wólką Węglową i Laskami, dotarł z pułkiem do Warszawy i zaangażował się w jej obronę.
Za udział i doskonałe dowodzenie w polskiej wojnie obronnej został odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari przyznanym przez gen. Rómmla. Udało mu się uniknąć niewoli i pozostać w Warszawie. Początkowym jego zamiarem było przedostanie się do Francji, do tworzących się tam oddziałów polskich. Pomimo tego ppłk. Rudnicki włączył się aktywnie w pracę konspiracyjną w Służbie Zwycięstwu Polski. Wkrótce został skierowany do Krakowa, gdzie objął stanowisko zastępcy komendanta i jednocześnie szefa sztabu okręgu SPZ. W styczniu 1940 r. został przeniesiony do Lwowa na stanowisko szefa Sztabu Obszaru. W nocy z 24 na 25 lutego 1940 r. Rudnicki przekroczył granicę niemiecko-rosyjską, jednak tuż za nią został zatrzymany przez sowiecką straż graniczną. Aresztowano go i wywieziono do ZSRR. Przebywał tam w różnych więzieniach, m.in. w Przemyślu i Dniepropietrowiesku.
Po uwolnieniu ppłk Rudnicki wstąpił do tworzonej przez gen. Andersa armii polskiej. Od września 1941 r. był zastępcą 6 Dywizji Piechoty. 11 grudnia 1941 r. został awansowany do stopnia pułkownika dyplomowanego. Po ewakuacji wojska z ZSRR, już na Bliskim Wschodzie, objął dowództwo w 6 Brygadzie Armii Polskiej na Wschodzie. W październiku 1943 r. płk. Rudnicki został mianowany na zastępcę dowódcy 5 Kresowej Dywizji Piechoty w II Korpusie Polskim. Zimą 1943 r. II Korpus dowodzony przez gen. Andersa wylądował we Włoszech i włączył się w tamtejsze działania bojowe. Płk. Rudnicki przez cały czas kampanii włoskiej był dowódcą liniowym i przebywał bezpośrednio na froncie. Dowodził w Bitwie o Monte Cassino. Jego największym osiągnięciem strategicznym była walka o Bolonię. Rok później, 1 kwietnia 1945 r., został mianowany na generała brygady. Zaraz po tym przeniesiono go do 1 Polskiej Dywizji Pancernej, gdzie krótko był zastępcą gen. Maczka.
Po zakończeniu działań wojennych w Europie 1 Polska Dywizja Pancerna została skierowana do służby okupacyjnej w Niemczech. Rudnicki stawał tam przed problemami nie tylko wojskowymi, ale także dnia codziennego. Jednak i wówczas wykazał się niesamowitą energią, ogromną inicjatywą, zmysłem i talentem organizacyjnym oraz dowódczym. Dywizja dowodzona przez Rudnickiego miała prowadzić działania okupacyjne w składzie brytyjskich sił noszących nazwę British Army of the Rhine (Brytyjska Armia Renu, BAOR). Podlegał jej obszar Fryzji i Oldenburga, na wschodzie sięgający aż po Hannover, na północnym-wschodzie po rejon Soltau-Warlsrode, na południu zaś po rejon Munster w Westfalii. Zadania polskiej dywizji w latach 1945-1947 polegały na zaprowadzeniu porządku na podległym sobie terenie oraz na pomocy ludności polskiej i niemieckiej. Pod swoją opiekę dywizja brała bardzo wielu Polaków – byłych jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych. Misją Rudnickiego było zapewnienie im w miarę możliwości znośnych warunków materialnych i kulturalnych, a także ich zweryfikowanie. Pod opieką dywizji znalazły się m.in. kobiety – żołnierze z Armii Krajowej, które zostały wyzwolone z obozu jenieckiego w Oberlangen i Niederlangen. Zapewniono im m.in. wyżywienie, opiekę lekarską i bezpieczeństwo. Gen. Rudnicki powołał do tego typu zadań specjalny zespół pod nazwą Sztab Specjalny, dodatkowo wyznaczył też poszczególnym pododdziałom dywizji konkretne obozy na terenie okupacyjnym, na których miała się skupiać ich akcja opiekuńcza.
Po zakończeniu dwuletniej służby okupacyjnej na terenie Niemiec dywizja powróciła do Anglii i tam uległa demobilizacji. W czerwcu 1947 r. gen. Rudnicki znalazł się w Generalnym Inspektoracie Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, a po demobilizacji osiedlił się w Londynie
Po wojnie wyspecjalizował się renowacji obrazów, co zapewniło mu środki na utrzymanie. Poza pracą zarobkową gen. Rudnicki poświęcał się społecznie działalności kombatanckiej. Ponadto zajął się publicystyką wojskowo-historyczną. Między innymi napisał wspomnienia „Na polskim szlaku” oraz szereg artykułów. Przez długi czas jego publikacje były zakazane w Polsce.
Na rok przed śmiercią udało się mu przyjechać do Polski. W podróży towarzyszyła mu jego opiekunka, Hanna Larysz-Niedzielska. Wizyta w Ojczyźnie trwała od 27 listopada do 9 grudnia 1991 r., spotkał się wtedy m.in. z premierem, Janem Krzysztofem Bieleckim, ministrem obrony narodowej, Piotrem Kołodziejczykiem i marszałkiem sejmu, Wiesławem Chrzanowskim. Zwiedzał Warszawę, Kraków i muzeum Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie. Do końca nie stracił kawaleryjskiego charakteru. Zwieńczeniem tej ostatniej podróży do Polski były odwiedziny w klasztorze sióstr Niepokalanek w Szymanowie, gdzie za życie podziękował Matce Boskiej Jazłowieckiej, tak jak to uczynił w 1939 r., przed wyruszeniem na front II Wojny Światowej. Przed ołtarzem złożył Złoty Krzyż Virtuti Militari otrzymany za walki na Półwyspie Apenińskim.
Rudnicki przed śmiercią miał okazję podziękować za opiekę Matki Bożej. Po powrocie do Wielkiej Brytanii zamieszkał w domu weteranów „Antokol” pod Londynem. Na początku 1992 r. zrzekł się funkcji Prezesa Zrzeszenia Kół Pułkowych Kawalerii. Dostał wtedy lekkiego wylewu do mózgu. Zmarł nagle, 12 sierpnia 1992 r., w Londynie. Został pochowany na miejscowym cmentarzu. 16 października tego roku urnę z prochami przewieziono z Londynu do Krakowa, gdzie została złożona w kwaterze 2 Pułku Szwoleżerów na Cmentarzu Rakowieckim.

Oprac. Weronika Szymańska, FN Lublin

Źródła:

  1. Z. Mierzwiński, Generałowie II Rzeczypospolitej, Warszawa 1990.
  2. K. Rudnicki, Na polskim szlaku, Londyn 1983.
  3. http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,21-rocznica-smierci-gen-klemensa-rudnickiego,14592
  4. http://www.bohaterowie1939.pl/polegly,rudnicki,klemens,6685.html
  5. http://histmag.org/Kto-nie-umie-przetrwac-kleski-ten-niewart-jest-zwyciestwa.-General-Klemens-Rudnicki-1897-1992-8753