Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

    Żołnierze 2 Korpusu Polskiego na patrolu bojowym we Włoszech (1944)/ foto: FN

  • Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

    Piechota 2 Korpusu Polskiego w bitwie o Monte Cassino / foto: NAC

  • Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

    Gen. Władysław Sikorski i brytyjska para królewska odbierają defiladę 1 Korpusu Polskiego (1941) / foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna podczas bitwy pod Falaise  (Normandia, 1944)/ foto: NAC

  • 1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

    1 Dywizja Pancerna - piechota / foto: NAC

  • Niszczyciel ORP

    Niszczyciel ORP "Piorun", wsławiony udziałem w zatopieniu pancernika "Bismarck" (1941) / foto: NAC

  • 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

    1 Samodzielna Brygada Spadochronowa / foto: NAC

  • Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

    Samoloty Spitfire polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego podczas lotu/ foto: NAC

download redWszystkie osoby i instytucje, które chcą włączyć się w promocję Żołnierzy Tułaczy mogą pobrać nieodpłatnie ich biogramy z serwera ftp

ftp: ftp.okcjo.com.pl
login: wrzutnia2.okcjo.com.pl
hasło: eSoEkH4G

Rok Żołnierzy Tułaczy

Gen. Witold Urbanowicz (1908 - 1996)

26 URBANOWICZ Witold gen    pdf-64

Urodził się 30 marca 1908 r. w Olszance koło Suwałk. Pochodził z rodziny chłopskiej. Jego rodzice prowadzili 15-hektarowe gospodarstwo. Pierwsze nauki pobierał w domu. W 1925 r. po dwóch latach nauki w suwalskim gimnazjum wstąpił do Korpusu Kadetów nr 2 w Modlinie (od 1926 r. w Chełmnie) W 1930 r. zdał egzamin maturalny.

Jesienią 1930 r. przeszedł kurs unitarny w podchorążówce piechoty, a 16 października wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W Święto Wojska Polskiego, 15 sierpnia 1932 r., został promowany na podporucznika obserwatora i rozpoczął służbę wojskową w II Nocnym Dyonie Bombowym 1 pułku lotniczego w Warszawie.

Od maja do sierpnia 1933 r. przeszedł przeszkolenie pilotażu w Dęblinie, po czym przeniesiony został do 113 eskadry myśliwskiej. W 1934 r. ukończył kurs wyższego pilotażu myśliwskiego w Grudziądzu.

W marcu 1935 r. został mianowany zastępcą dowódcy w 111 eskadry myśliwskiej.

W 1936 r. wysłany wraz ze swoją eskadrą na lotnisko w Sarnach, skąd latał na patrole nad granicę polsko-sowiecką z zadaniem odpędzania sowieckich samolotów rozpoznawczych. W związku budowaniem polskich fortyfikacji na granicy wschodniej nasilały się loty szpiegowskie od strony ZSRS. Według powojennej relacji Urbanowicza w lecie 1936 r. doszło do zestrzelenia przez niego samolotu sowieckiego.

W październiku 1936 r. został przeniesiony do Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie. Funkcję instruktora pełnił aż do wybuchu wojny. Jako wymagający instruktor otrzymał przydomek KOBRA.

We wrześniu 1939 r. nie dostał przydziału do jednostki bojowej. Wojna zastała go w trakcie lotu ćwiczebnego w powietrzu w szkole w Dęblinie. Lecąc na starym myśliwcu P-7, mimo starć z nieprzyjacielem nad Dęblinem iUłężem, nie zdołał strącić żadnej niemieckiej maszyny. Na początku września otrzymał rozkaz doprowadzenia grupy podchorążych doRumunii, skąd miał odebrać rzekomo dostarczone tam samoloty francuskie i angielskie. Został zatrzymany na granicy rumuńskiej przez patrol sowiecki. Uciekł sowietom. Po kilku dniach z grupą lotników przedostał się do Rumunii i tam został internowany. W październiku 1939 r. uciekł z obozu i drogą morską przybył do Marsylii.

We Francji pozostał bez przydziału, przebywał w obozie w miejscowościIstres.

W styczniu1940roku znalazł się w grupie pilotów, która wstąpiła do brytyjskich dywizjonówlotniczychi przeniósł się doWielkiej Brytanii. Został pilotem 145 Dywizjonu myśliwskiego RAF.

Jako lotnik brytyjski rozpoczął 4 sierpnia loty operacyjne. 8 sierpniastrącił pierwszegoMesserschmitta Bf 109. W ciągu niespełna miesiąca w służbie RAF zestrzelił jeszcze 3 samoloty.

21 sierpnia objął dowództwo eskadry „A” w polskimdywizjonie 303. We wrześniu 1940 r. mianowano go dowódcą tegoż dywizjonu. Zastąpił wówczas ciężko rannego w walce majora Zdzisława Krasnodębskiego. W bitwie o Anglię , w okresie dwóch miesięcy, Urbanowicz strącił 15 samolotów niemieckich, w tym 10 samolotów myśliwskich.

26 września 1940 r. był dla niego dniem szczególnym. Osiągnął rekordowy wynik 4 samolotów zestrzelonych jednego dnia – 2 Junkersy 88, Messerschmitt 109 Bf i 110Bf. Powtórzył to osiągnięcie kilka dni później, strącając trzy Messerschmitty 109 i jednego Dorniera 17. Pod koniec października przekazał dowództwo Dywizjonu 303 por. Zdzisławowi Hennebergowi.

Za walki nad Anglią jako jeden z pierwszych lotników odebrał z rąk gen. Sikorskiego Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari (18 września 1940 r., nr 8820) i czterokrotnie Krzyż Walecznych.

15 września 1940 r. Brytyjczycy uhonorowali go angielskim Zaszczytnym Krzyżem Zasługi (Distinguished Flying Cross).

20 października 1940 r. Urbanowicz odszedł z dywizjonu i dołączył do sztabu 11 Grupy Myśliwskiej. 15 kwietnia 1941 r. objął dowództwo I Skrzydła Myśliwskiego - obowiązki te pełnił do 1 czerwca 1941 r.

Trudny charakter Urbanowicza, bezkompromisowość i jego nie najlepsze kontakty z przełożonymi spowodowały, że w uzgodnieniu z gen. Sikorskim oddelegowano go na misję w USA.

W czerwcu 1940 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych z Polską Misją Wojskową. Celem podróży było poznanie i przeszkolenie się na nowych myśliwcach amerykańskich Curtis P-38, P-39 i P-40. Równolegle nakłaniał Polaków w USA do wstępowania ochotniczo do Polskich Sił Powietrznych. Wygłosił również szereg wykładów dotyczących taktyki lotnictwa myśliwskiego.

Po roku powrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie na krótko, przydzielono mu obowiązki instruktora. W listopadzie 1942 r. wyznaczony został na attaché lotniczego przy ambasadzie polskiej w Waszyngtonie.

We wrześniu 1943 r., będąc już w Waszyngtonie, poprosił generała Chennaulta dowódcę sił lotniczych USA walczących z japończykami w Chinach o przyjęcie do amerykańskiego lotnictwa i wysłanie go na front japoński. Po otrzymaniu zgody polskich władz wojskowych - drogą lotniczą przez Brazylię, Afrykę Północną, Indie dotarł - do Chin.

Walczył początkowo w 26 eskadrze bojowej, a następnie w 75 eskadrze znanej jako „Latające Tygrysy”, który stacjonował na lotnisku w Hengyangu.

Jako jedyny Polak walczył w polskim mundurze na Dalekim Wschodzie. Brał udział w wielu bitwach powietrznych (np. pod Changde). Otrzymywał wiele zadań m. in. eskortowania bombowców i samolotów transportowych. W swoich wspomnieniach wydanych po wojnie opisywał szereg epizodów z walk z Japończykami. Warto wspomnieć o jednym z października 1943 r. Osłaniając formację bombowców znalazł się sam wobec 6 japońskich myśliwców, z których 2 zestrzelił.

W sumie od października do końca grudnia 1943 r. zniszczył 11 samolotów japońskich. Był de facto jedynym polskim żołnierzem walczącym z Japończykami. Mówiono z przymrużeniem oka o jednoosobowej wojnie polsko- japońskiej. Za walkę odznaczono go amerykańskim medalem „Air Medal” i chińskim (Kuomintang) Krzyżem Lotniczym.

Ten okres życia Urbanowicza spotkał się z krytyką wielu. Zarzucali mu, że porzucił obowiązki polskiego żołnierza i zaciągnął się do Armii Amerykańskiej, stając się najemnikiem za ok. 8 tys. ówczesnych dolarów.

Na początku 1944 r. wrócił do Europy, W maju po raz kolejny wyjechał do polskiej ambasady w Stanach Zjednoczonych jako attaché lotniczy. Funkcję tę pełnił do lipca 1945 r. w polskim stopniu majora i angielskim Wing Commandera.

Lato 1945 r. było przełomowe w życiu Witolda Urbanowicza. W wyniku powołania tzw. demokratycznego rządu w Polsce, Stany Zjednoczone cofnęły uznanie dla Rządu Londyńskiego. W efekcie misja Urbanowicza w USA dobiegła końca. W lipcu1945r. przyleciał doPolski, gdzie wkrótce został aresztowany przez komunistyczną służbę bezpieczeństwa. Po natychmiastowej reakcji amerykańskiej dyplomacji został zwolniony. Niezwłocznie po tym wyjechał na Zachód. Osiadł wraz z rodziną wNowym Jorku.

Pracował jako pilot w American Airlines, a także jako konsultant w amerykańskich firmach lotniczych. Działał w Stowarzyszeniu Lotników Polskich oraz w Stowarzyszeniu Amerykańskich Asów Myśliwskich. W latach sześćdziesiątych spisał swoje wspomnienia, które zostały wydane w czterech książkach: „Początek jutra", „Świt zwycięstwa”, „Ogień nad Chinami” oraz „Myśliwcy”.

W czasie bitwy o Anglię Urbanowicz zestrzelił łącznie 15 samolotów na pewno i jeden prawdopodobnie, co dało mu czwartą pozycję na liście asów RAF z okresu bitwy. Był jedynym polskim pilotem, który dwukrotnie w jednym dniu zestrzelił cztery samoloty wroga.

W 1995 r. awansowany został do stopnia generała brygady.

Zmarł w Nowym Jorku 17 sierpnia 1996 r. w wieku 88 lat. Pochowany został na cmentarzu Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w stanie Pensylwania.

Oprac. Paweł Żalicki, FN Lublin