
23 maja br. miały miejsce uroczystości upamiętniające śp. kpt. Zdzisława Brońskiego ps. „Uskok”. Głównym organizatorem obchodów, które odbyły się pod hasłem „Panie Kapitanie, Polska pamięta!” była Fundacja Pamięć Bohaterów Lubelszczyzny oraz Patria Łęczna.
Tradycyjnie rozpoczęło się od Msza Św. w Kijanach, w intencji naszego Bohatera i jego podkomendnych Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych w miejscowym kościele pw. św. Anny. Następnie pod upamiętnieniem na pobliskim cmentarzu złożono wieńce kwiatów i zapalono znicze ku uczczeniu partyzantów podziemia niepodległościowego. Warto pamiętać, że nieopodal tego obelisku w rodzinnym grobie spoczywa syn USKOKA Adam Broński. Potem nastąpił Marsz Pamięci na trasie z Kijan do Zawieprzyc. Na zakończenie w parku w Zawieprzycach odbył się piknik patriotyczny.
W wydarzeniu wzięli udział wolontariusze Fundacji Niepodległości związani z Grupą Edukacji Historycznej – Lubelskie Szkolenia Strzeleckie prezentując stoisko z różnego rodzaju bronią strzelecką.
Pod koniec marca br. na wniosek Społecznej Inicjatywy – z udziałem naszej Fundacji, a na czele z wnuczką „Uskoka” P. Joanną Stąsik–Brońską – Rada Miasta Lublin nadała jednej z nowych lubelskich ulic imię Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. (Znajduje się ona opodal ul. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Kpt. Z. Broński był zastępcą dowódcy legendarnego oddziału drugiego podziemia niepodległościowego mjr. cc. H. Dekutowskiego tzw. „Zaporczyków”. Łączy się ona również z ulicą ostatniego walczącego Niezłomnego Żołnierza Wyklętego Józefa Franczaka „Lalusia”, który z kolei był podkomendnym – dowódcą patrolu – u „Uskoka”). Można więc powiedzieć, że mamy w Lublinie na przedłużeniu Drogi Męczenników Majdanka nowy „kwartał” ulic Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych Lubelszczyzny.
Poniżej (w rozwinięciu tej inf. – Czytaj Dalej) tak zwany graficzny biogram kpt. „Uskoka” oraz jego znamienny wiersz „Niewolnictwo”. Tam również kilka zdjęć z Zawieprzyc.







kpt. Zdzisław Broński ps. „USKOK”
„Niewolnictwo”
A kto chce być sługą, niechaj sobie żyje,
Niechaj sobie powróz ukręci na szyję.
Niechaj swoją wolę na wieki okiełza.
Pan jest niedaleko, niech do niego pełza…
Niechaj jak pies wierny czołga się bez końca
Za żydowskim biczem, który go potrąca
I najpierw głaskany, a potem wzgardzony,
Niechaj bolszewikom wybija pokłony.
A kto chce być wolnym i prawe ma serce,
Niech walczy, niech cierpi, choćby w poniewierce.
Niech ducha pokrzepi myślą o przyszłości
Niech czoła nie zniża w podłej służalczości.

Tekst Jan Fedirko, foto Robert Michalak, FN, 23 V 2026
