8. ROCZNICA ŚMIERCI ANATOLA SULIKA

Anatol Sulik podczas prac porządkowych.

Dziś napadnięta przez moskalstwo Ukraina krwawi i poza żołnierzami – obrońcami samostijnej Ukrainy – niestety jest wiele ofiar bandyckiego terroru agresorów wśród ludności cywilnej. Niestety historia niejako zatoczyła koło. Takimi m.in. mogiłami i miejscami pamięci z okresu II wojny światowej oraz starszymi opiekował się śp. Anatol Sulik. „Dobry Duch Polesia” – kustosz pamięci narodowej na Wołyniu i Polesiu wołyńskim – odszedł od nas do wieczności 11 kwietnia 2014 r. Ten niestrudzony odkrywca i opiekun upamiętnień memoratywnych sam spoczął na miejskim cmentarzu w Kowlu gdzie jego grobem troskliwie opiekuje się małżonka Pani Halinka, a i my staramy się nie zapominać. Warto przypomnieć, że Anatol odszedł do Pana, tak jak żył – odwołał został „ze służby” w czasie inwentaryzacji cmentarza w Równem.
Dzięki jego pracy, wielu ludzi mających korzenie na Wołyniu mogło dotrzeć na odnalezione cmentarze i miejsca spoczynku swoich bliskich.
Nie usłyszymy już Jego gawęd tworzących niesamowity klimat podczas wspólnej pracy w trakcie ekspedycji porządkowania i odnawiania nekropolii kresowych. Tym bardziej może warto sięgnąć do takich opowiadań Anatola jak np.; „Bajka wcale nie noworoczna”, „Becikowe u Kupraczów”, „ Koszula Komendanta Piłsudskiego”, „O tym jak, ruscy króla nam <>”.
Miejmy nadzieje, że na dekadę śmierci powstanie „Księga pamiątkowa” poświęcona Dobremu Duchowi Polesia.
Jan Fedirko, Fundacja Niepodległości, L-n 11 IV 2022