JEŚLI MY ZAPOMNIMY O NICH TO NIECH BÓG ZAPOMNI O NAS!

  1. rocznica masowych deportacji Polaków z II RP przypada na 10 lutego. Dzień ten to symboliczna data. W nocy 10 lutego 1940 sowieccy oprawcy zapoczątkowali kolejne fale wywózek ludności polskiej (ale nie tylko, bo również Ukraińców i Białorusinów, a także Bałtów) z terenów, które zajęli od września 1939 r. Rosja radziecka w 1940-1941 r. przeprowadziła cztery wielkie wywózki ze wschodnich ziem Rzeczypospolitej – w lutym, kwietniu i czerwcu 1940 roku oraz maju 1941 r. Deportacje miały oczyścić te ziemie z niepewnego – jak to określali moskale – społecznie i narodowościowo elementu, zaś system łagrów uzyskiwał nową siłę roboczą. Dane sowieckie mówią o ponad 330 tys. „przesiedlonych”. Zdecydowana większość z nich zginęła, zaś naprawdę nieliczni wrócili po wojnie do Polski.
    Główny szlak deportacji wiódł na Syberię oraz do Kazachstanu, gdzie rodziny urzędników, policjantów i leśników, a także wojskowych i właścicieli ziemskich którzy przeżyli morderczą podróż w bydlęcych wagonach wyrzucano na nieludzkiej ziemi (wiecznej zmarzlinie bądź pustyniach środkowo azjatyckich). NKWD dawało na spakowanie zaskoczonym ludziom kilka minut i nie zważano na kilkudziesięciostopniowy mróz wyrzucając ich z domostw. W taki sposób moskalscy oprawcy chcieli po wsze czasy oderwać Polaków od korzeni.
    Tradycyjnie poniżej przypominamy piękną pieśń „Marsz Sybiraków” ponieważ jej treść jak w soczewce oddaje losy Polaków w najnowszych dziejach. Fotorelacja z wydarzenia aut. J. Fedirko na tej stronie w zakładce Galeria: https://fundacjaniepodleglosci.com.pl/galeria/obchody-rocznicy-masowych-deportacji-polakow-w-lublini
    Również poniżej program uroczystości na które serdecznie zapraszamy.

Marsz Sybiraków
Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi,

Z rezydencji, białych dworków i chat
Myśmy wciąż do Niepodległej szli,
Szli z uporem, ponad dwieście lat!

Wydłużyli drogę carscy kaci,
Przez Syberię wiódł najkrótszy szlak
I w kajdanach szli Konfederaci
Mogiłami znacząc polski trakt…
Z Insurekcji Kościuszkowskiej, z powstań dwóch,
Szkół, barykad Warszawy i Łodzi;
Konradowski unosił się duch
I nam w marszu do Polski przewodził.
A myśmy szli i szli – dziesiątkowani!
Przez tajgę, stepy – plątaniną dróg!
A myśmy szli i szli – niepokonani!
Aż „Cud nad Wisłą” darował nam Bóg!

Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi,
Szkół, urzędów i kamienic i chat:
Myśmy znów do Niepodległej szli,

Jak z zaboru, sprzed dwudziestu lat.
Bo od września, od siedemnastego,
Dłuższą drogą znów szedł każdy z nas:
Przez lód spod bieguna północnego,

Przez Łubiankę, przez Katyński Las!
Na nieludzkiej ziemi znowu polski trakt
Wyznaczyły bezimienne krzyże…
Nie zatrzymał nas czerwony kat.
Bo przed nami Polska – coraz bliżej!
I myśmy szli i szli – dziesiątkowani!
Choć zdradą pragnął nas podzielić wróg…
I przez Ludową przeszliśmy – niepokonani
Aż Wolną Polskę raczył wrócić Bóg!!!

Informacja Jan Fedirko, Fundacja Niepodległości