„ORZEŁ” SKROMNY RYCERZ ARCHANIOŁA MICHAŁA

Z bólem serca żegnamy jednego z naszych ukraińskich przyjaciół – Romana Orishchenko, który zginął w obronie swej Ojczyzny i Europy walcząc z rashystami. Roman był prawdziwym żołnierzem, ponieważ „Prawdziwy żołnierz walczy nie dlatego, że nienawidzi tego, co jest przed nim, ale dlatego, że kocha to, co zostawił za sobą.” – G.K. Chesterton.
Romana poznałem podczas EuroMajdanu. Był aktywny członkiem Samoobrony i tak jak Majdan, tak było widać, że i On dojrzewa, wzrasta do Rewolucji Godności. Roman pozostał bardzo aktywny również po zakończeniu kolejnej ukraińskiej rewolucji. Kiedy mieliśmy nadzieję, że pożegnanie Nebesnej Sotni to będą już te ostatnie ofiary walki o niepodległość Ukrainy, niestety okazały się pierwszymi kolejnego, nowego etapu. Szczególnie ceniłem działalność Romana polegającą na zbieraniu wspomnień, świadectw, a zwłaszcza wierszy, pieśni, twórczości, która powstała na barykadach kijowskiego Majdanu. To znakomicie odpowiadało intelektualnemu rysowi jego osobowości. Roman oczywiście nie uchylał się również od walki. Wręcz przeciwnie. Należy przypomnieć, że po agresji na Krym i następującej prawie zaraz potem tzw. rebelii na Donbasie i Ługańszczyźnie czoła moskalom na początku – płacąc za to ogromną cenę wielu ofiar życia – pierwsi stawili właśnie uczestnicy Rewolucji Godności. To oni niemalże wprost z Majdanu nie przeszkoleni, słabo uzbrojeni, ekwipażowani z pomoc zagranicznej wyruszyli stawić czoła odwiecznemu wrogowi. Roman wspierał wiele ochotniczych batalionów my zaś skromnie pomagaliśmy w tym dziele – traktując to jako naszą powinność wobec sąsiadów, przyjaciół. Roman bardzo się cieszył z pomocy Polaków. Tych zza miedzy (Bugu Zachodniego), a przede wszystkim zaangażowania zamieszkałych na Ukrainie. Dla nas zawsze miał czas. Gdy przyjeżdżaliśmy nawet nocą czekał z gorącą herbatą i szczerym uśmiechem na zmęczonym obliczu.
Gdy nastał czas szaleństwa – ataku kremla w pełnym wymiarze na Ukrainę Roman nie mógł już dłużej czekać. Chwycił za broń.
Latami dzielnie stawał, stawiał czoła – jako dowódca kompanii – złu mordoru jakie usiłuje wlać się na ukraińska ziemię. Wróg dosięgnął go z powietrza. Kolejny z najcenniejszych synów Neńki Ukrainy odszedł zameldować się do Michała Archanioła – Wodza Niebieskich Zastępów i patrona Ukrainy.
Romanie poznanie Ciebie było darem, wybacz, że nienależycie, zbyt mało zeń korzystałem. Druże dziękujemy za Twoje życie i jego ofiarę jaką złożyłeś na ołtarzu niepodległości Ukrainy oraz wolności naszej i waszej w walce z moskalskimi imperialistami. Odpoczywaj w pokoju. Xaj zemla bude Tobi puxom. Slava Ukraini!
Gieroju slava!
R.I.P.
Relacja z pochówku śp. Romana: https://youtube.com/shorts/G1p9ovvKVDk?si=89xekH0w5j0xc9UX
Jan Fedirko, Fundacja Niepodległości VII 2025
Tekst ten w języku ukraińskim (na ukraińskoj movi) – w przekładzie Andrija Saventsa – poniżej (w rozwinięciu tej informacji „Czytaj więcej:”)



